W moim albumie na Picassa zbiór rzeczy dokonanych: Odzież-kolekcja: wiosna,lato,jesień,zima, Dom, Wiekanoc, Boże Narodzenie, Inne

12 cze 2014

319. Osłonka na doniczkę




W sumie nie wiem czy mogę tę pracę zaliczyć do kategorii papierowa wiklina, bo tu nie plotłam tylko skręcałam. W każdym bądź razie wróciłam do papieru na moment. 


Kółeczkowymi kształtami zachwycałam się od jakiegoś czasu. I od zachwytów przeszłam do czynów. A czyny były takie: 

Miałam resztki papieru komputerowego z kopiami : w kolorach biały, różowy, żółty. Z tego papieru uformowałam w rurki. Z rurek zrobiłam kółeczka- formowałam je na montewce. Kółeczka połączyłam klejem i pomalowałam kilkukrotnie lakierobejcą zieloną i żółtą. Doniczka wyszła taka cieniowana, myślę że ten papier zrobił właśnie taką robotę. 


Nie przypuszczałam, że wzór kółeczkowy jest tak pracochłonny. Miałam ochotę wyrzucić to wszystko do kosza. Rozłożyłam robotę na 3 dni. To już za mną. I efekt przeszedł moje oczekiwania. Warto było.

Pozdrawiam!

18 maj 2014

318. Opaska na głowę

Witam się z wami po dłuższej nieobecności. Intuicja mi podpowiada, że troszkę martwiłyście się o mnie. Wszystko w porządku.


Wydziergałam szydełkiem opaskę na głowę. Wzór niewyszukany, ale nie o wzór mi chodziło lecz o funkcjonalność przede wszystkim. Zrobiłam tę opaskę z bawełny i jestem zadowolona, bo o wiele lepiej trzyma się na włosach niż np. akryl.





Ciekawe jak wiele z was próbowało samej sobie zrobić zdjęcie głowy- godzinę … tylko mi to zajęło, a efekt i tak mizerny.



Pozdrawiam wszystkie kobietki!




3 kwi 2014

317. Zazdrostka szydełkowa do łazienki „Na dnie morskim”




O moich zamysłach nad zazdrostką do łazienki pisałam nieco wcześniej. 

Wreszcie mogę się pochwalić. 


Stwierdziłam, że nie ma to jak samej sobie zaprojektować zazdrostkę. 

Można wtedy umieścić na niej to co się chce. Ja wiedziałam, że na 

pewno muszę mieć konika morskiego w punkcie centralnym zazdrostki, 

poza tym widziałam oczami wyobraźni ryby i muszle. Całą zazdrostkę 

zaprojektowałam sobie w Excelu. Zrobiłam sobie krateczkę w arkuszu i 

nanosiłam wzory. Łatwo się przemieszcza elementy już naniesione 

przez wytnij, wklej. Takim sposobem stworzyłam kilka wersji tej 

zazdrostki i w końcu wybrałam tę, która mnie zadowoliła. Muszle 

wyszydełkowałam osobno i naszyłam je na zazdrostkę. 

Poniżej zdjęcia bez lampy błyskowej, trochę ciemne, ale za to chyba 

lepiej wzór widoczny.





Pozdrawiam wszystkie koleżanki tu zaglądające! trzymajcie się

 cieplutko!

14 mar 2014

316. Osłonka na doniczkę z masy papierowej


Witam się z wami po dłuższej nieobecności- okropny ze mnie leniwiec. 

Nieobecność nieusprawiedliwiona.

Pierwszą moją pracą z masy papierowej było serce tea light. Dzisiaj 

opowiem wam jak powstała osłonka na doniczkę. 



Z tą osłonką było tak: zrobiłam masę papierową (inna nazwa pulpa), 

obłożyłam nią dwie doniczki i zostawiłam do wyschnięcia. Niestety na 

mniejszej osłonce zrobiłam ścianki za cienkie, za często ją dotykałam, 

za bardzo byłam niecierpliwa i popękała mi. Osłonka uległa destrukcji. 

Jeszcze raz zamoczyłam ją w wodzie i tym razem ścianki zrobiłam 

ociupinkę grubsze. Na samym wierzchu osłonkę pomiziałam klejem 

wikolem. Wysuszyłam tym razem bez emocji, na spokojnie. Osłonka 

wyszła twarda jak skała, paznokcia nie wbijesz. Powstała osłonka w 

kolorze szarym, bo zrobiona z opakowań po jajkach. Pomalowałam ją 

kilka razy lakierobejcą i jak dla mnie produkt finalny jest świetny. 

Planowałam sobie, że ta osłonka będzie gładka, miałam ją gładzić 

papierem ściernym, ale porzuciłam ten pomysł. Zostałam przy 

chropowatej powierzchni, ma to swój urok. Specjalnie nie starałam się 

wygładzić brzegów osłonki , co widać na zdjęciach bardzo dobrze. 



Osłonka ma być surowa, bliższa naturze, ekologii. I to tyle historii.

Większa osłonka czeka jeszcze na moje chęci. 


A ta zrobiona wespół z kwiatuszkiem wygląda tak:


pozdrawiam cieplutko!



13 lut 2014

315. Szalik na drutach „Z Błyskiem”



Ostatnio łaskawym okiem spoglądam na urządzenie zwane drutami. Co 

się z tym wiąże? Godziny spędzone w Internecie i przeszukiwanie stron 

ze wzorami na druty.



A w ogóle wpis powinien brzmieć 
„Od reklamacji obuwia po nowy szalik”

Buty w kolorze beżowym kupiłam trzy miesiące temu. Niestety 

porozklejały się w miejscu obcasów. Reklamacja została uznana, Dalej 

piszę ku przestrodze innym: sprzedawczyni nie zgodziła się na 

wymianę obuwia w ramach tego samego modelu. Bo cała partia została 

wycofana. Nie zgodziła się także na zwrot pieniędzy. Zaproponowano 

mi odebranie innego modelu butów dostępnego w sklepie lub torebki 

lub portfela. Jolcia nie w ciemię bita, doszukała się w przepisach, że 

wymiana w ramach reklamacji powinna dotyczyć tego samego modelu 

obuwia. I nie zamierzałam także chodzić po ulicy z torebką na nogach. 

Jednak potrzebne mi były buty. Sprzedawczyni ustąpiła, kiedy jej 

powiedziałam, że mam umówione spotkanie w biurze Rzecznika Praw 

Konsumentów. Pieniądze zostały mi zwrócone, a ja na okoliczność 

przebytego stresu kupiłam nowiuśkie dwie pary butów: żółte i czarne. I 

stąd ten szalik, do nowych butów. 



Mocno ograniczyła mnie ilość włóczki, bo ostatni motek kupiłam. 






Wykorzystałam tu dwa wzory: jeden dostępny pod linkiem, a drugi 

wzorek to po prostu 3 rzędy prawych, 3 rzędy lewych, 3 rzędy prawych 

itd.


Pozdrawiam!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...